Reklama
naTemat.pl
  • Facebook
  • 
  • 🔎
  • DZIEJE SIĘ
  • NATEMAT EXTRA
  • STYL ŻYCIA
  • TRUDAT
  • POPKULTURA
  • #100MOMENTÓW
  • SPOŁECZEŃSTWO
  • #InTheirShoes
  • ZDROWIE
  • MOTO
  • WIĘCEJ
  • KATEGORIE na:Temat
    • DZIEJE SIĘ
    • NATEMAT EXTRA
    • STYL ŻYCIA
    • TRUDAT
    • POPKULTURA
    • #100MOMENTÓW
    • SPOŁECZEŃSTWO
    • #InTheirShoes
    • ZDROWIE
    • MOTO
  • POPULARNE TEMATY
    • Polityka krajowa
    • Prawo i Sprawiedliwość
    • Zarobki
    • Luksus
    • Podróże
    • Seriale
    • Kuchnia
    • Mieszkania
    • Technologia
    • Facebook
  • AKCJE SPECJALNE
    • Wybory na lato
    • Jak mieszkają Polacy
    • Minuta przy kawie
    • Jedziemy do Arabii
    • #RzeczpospolitaPolka
  • BLOGI
    • Tomasz Lis
    • Krystyna Kofta
    • Andrzej Saramonowicz
    • Krystyna Janda
    • Hanna Gronkiewicz-Waltz
    • Jolanta Sacewicz
    • Magdalena Środa
    • +900
    • + ZOBACZ WSZYSTKIE BLOGI
  • WIDEO
    • O czym marzy się na stare lata? Przepytaliśmy seniorów
    • Bastion PiS. Tutaj niemal wszyscy popierają rząd i prezydenta
    • Byliśmy w "nawiedzonym" domu pod Działdowem
    • + WIĘCEJ WIDEO
  • POZOSTAŁE SERWISY GRUPY NA:TEMAT
    • Biznes, Innowacje, nauka

    • Najlepsze newsy w kraju

    • Magazyn dla Rodzicow

    • Styl życia by naTemat.pl

Piotr Śmieszek - BLOG

O autorze ↓
Latem roku 1995 ukończyłem zarządzanie i marketing na toruńskim UMK.
Dla zamortyzowania natrętnej niepewności – dokąd pójść - rozpocząłem (nie-skończone) studia doktoranckie. Ponieważ początkowa faza wgryzania się w doktorat, pozwalała na prowadzenie dodatkowej aktywności pozauczelnianej, wpadłem na pomysł „biznesu między wykładami”.
W poszukiwaniu pomysłu na ów biznes spotykałem się to tu i tam, z tym i owym, mniej lub bardziej przypadkowo. Jednym z wielu takich spotkań, była nie zapowiadająca niczego specjalnego wizyta w zaprzyjaźnionej z Toruniem Bydgoszczy. Tam pewien sympatyczny Bydgoszczanin, pochwalił mi się swoim tureckim sposobem na życie. Nie zdawał sobie nawet sprawy, iż nad rzeką Brdą, uchylił przede mną wówczas magiczne wrota na wschód, którego próg przekroczyłem w lutym 1996 roku.
Była więc najpierw orientalna i tekstylna Turcja, która na kilka lat pochłonęła mnie nie tylko zawodowo ale też emocjonalnie i merytorycznie. Zjechałem ją wzdłuż i wszerz, nie omijając chyba żadnego istotnego miejsca na mapie dzieła życia Ataturka.
Po Turcji przyszła Syria, Jordania, Liban potem Egipt. Azjatyckie koło zamachowe kreśliło we mnie coraz dłuższy promień, oddalając się od startowego miasta Konstantyna.
Po konsumowaniu kolejnych dań państw, przyszedł w końcu czas na to co najważniejsze, … azjatyckie danie życia.
W 2002 roku samolot rejsowy Garuda Indonesia ze mną na pokładzie wylądował w stolicy Indonezji. W tym to anno domini 2002, Azja spersonifikowała się dla mnie w Indonezji. Od 13 lat choruję na Archipelag i nie zanosi się na to aby była to choroba uleczalna. Dzielę się tą chorobą w wersji pisanej i bardziej bezpośredniej, organizując Rodakom z nad Wisły tropikalne wakacje w Projekcie Turystycznym "Wakacje w Indonezji"Jestem autorem książek : "Archipelag znikających wysp" będącej zbiorem reportaży z wybranych wysp Indonezji, oraz pierwszego "polskiego" przewodnika "Bali & Lombok" po wyspach Bali, Lombok, parku Komodo oraz jawajskiej Yogyakarcie.
  • dawno temu

    Porządek panuje na wschodzie, czyli

    … Papua taka (nie)spokojna ??!! CZYTAJ WIĘCEJ
    dawno temu
    💬 Skomentuj
  • dawno temu

    XXXI Olimpiada letnia w Rio De Janeiro, zatem do boju "Czerwono-Biali", czyli …

    jak to się robi w Indonezji CZYTAJ WIĘCEJ
    dawno temu
    💬 Skomentuj
  • dawno temu

    Niech się święci dzień Kartini czyli ...

    …Dzień Kobiet po Indonezyjsku. CZYTAJ WIĘCEJ
    dawno temu
    💬 Skomentuj
  • dawno temu

    „Zielone światło” dla zagranicznych inwestorów, czyli ...

    jak rząd Republiki Indonezji przyciąga kapitał zagraniczny. CZYTAJ WIĘCEJ
    dawno temu
    💬 Skomentuj
  • dawno temu

    Szariat lekarstwem na wszystko czyli ...

    wszystkie grzechy prezydenta Indonezji Joko Widodo. CZYTAJ WIĘCEJ
    dawno temu
    💬 Skomentuj
  • dawno temu

    Niech się święci Wielki Post, czyli ...

    … islam na półmetku Ramadanu. CZYTAJ WIĘCEJ
    dawno temu
    💬 Skomentuj
  • dawno temu

    Jak mówi jawajskie przysłowie … "Pierwsze koty za płoty" ...

    czyli pierwsze 100 dni indonezyjskiej prezydentury Joko Widodo. CZYTAJ WIĘCEJ
    dawno temu
    💬 Skomentuj
  • dawno temu

    Moja religia, mój biznes … czyli

    … czym jest "wyznanie" w najludniejszym państwie muzułmańskim na świecie. CZYTAJ WIĘCEJ
    dawno temu
    💬 Skomentuj
  • dawno temu

    Ryżem i solą…

    … czyli czym jest ryż dla przeciętnego zjadacza miski tegoż, dnia każdego, powszedniego w Republice Indonezji. CZYTAJ WIĘCEJ
    dawno temu
    💬 Skomentuj
  • dawno temu

    Wszystkie kobiety Prezydenta

    … czyli najbardziej babski gabinet w dziejach republiki. CZYTAJ WIĘCEJ
    dawno temu
    💬 Skomentuj
+ Pokaż więcej
Latem roku 1995 ukończyłem zarządzanie i marketing na toruńskim UMK.
Dla zamortyzowania natrętnej niepewności – dokąd pójść - rozpocząłem (nie-skończone) studia doktoranckie. Ponieważ początkowa faza wgryzania się w doktorat, pozwalała na prowadzenie dodatkowej aktywności pozauczelnianej, wpadłem na pomysł „biznesu między wykładami”.
W poszukiwaniu pomysłu na ów biznes spotykałem się to tu i tam, z tym i owym, mniej lub bardziej przypadkowo. Jednym z wielu takich spotkań, była nie zapowiadająca niczego specjalnego wizyta w zaprzyjaźnionej z Toruniem Bydgoszczy. Tam pewien sympatyczny Bydgoszczanin, pochwalił mi się swoim tureckim sposobem na życie. Nie zdawał sobie nawet sprawy, iż nad rzeką Brdą, uchylił przede mną wówczas magiczne wrota na wschód, którego próg przekroczyłem w lutym 1996 roku.
Była więc najpierw orientalna i tekstylna Turcja, która na kilka lat pochłonęła mnie nie tylko zawodowo ale też emocjonalnie i merytorycznie. Zjechałem ją wzdłuż i wszerz, nie omijając chyba żadnego istotnego miejsca na mapie dzieła życia Ataturka.
Po Turcji przyszła Syria, Jordania, Liban potem Egipt. Azjatyckie koło zamachowe kreśliło we mnie coraz dłuższy promień, oddalając się od startowego miasta Konstantyna.
Po konsumowaniu kolejnych dań państw, przyszedł w końcu czas na to co najważniejsze, … azjatyckie danie życia.
W 2002 roku samolot rejsowy Garuda Indonesia ze mną na pokładzie wylądował w stolicy Indonezji. W tym to anno domini 2002, Azja spersonifikowała się dla mnie w Indonezji. Od 13 lat choruję na Archipelag i nie zanosi się na to aby była to choroba uleczalna. Dzielę się tą chorobą w wersji pisanej i bardziej bezpośredniej, organizując Rodakom z nad Wisły tropikalne wakacje w Projekcie Turystycznym "Wakacje w Indonezji"Jestem autorem książek : "Archipelag znikających wysp" będącej zbiorem reportaży z wybranych wysp Indonezji, oraz pierwszego "polskiego" przewodnika "Bali & Lombok" po wyspach Bali, Lombok, parku Komodo oraz jawajskiej Yogyakarcie.
KARIERA

W GRUPIE NA:TEMAT

DOŁĄCZ DO NAS
KONTAKT
NAPISZ DO NAS
REKLAMA
SPRAWDŹ NASZE MOŻLIWOŚCI

JESTEŚ U SIEBIE

NAPISZ DO NAS
  • Facebook
  • 
  • 
  • REKLAMA
  • KONTAKT
  • O PROJEKCIE
  • KARIERA W NATEMAT
  • REGULAMIN
  • POLITYKA PRYWATNOŚCI
  • MAPA ARTYKUŁÓW